Jesienią pewne rzeczy są niemal obowiązkowe: narzekanie, że znowu za szybko robi się ciemno, pierwsza herbata wypita pod kocem i obietnica, że tym razem kupimy tylko to, czego naprawdę potrzebujemy. A potem pojawia się ona. Głęboka, elegancka, odrobinę tajemnicza. Śliwka.
I nagle okazuje się, że jednak potrzebujemy nowej bluzki.
Kolor śliwkowy to jeden z najgorętszych kierunków tej jesieni. Głębokie fiolety zagościły w sezonowych kolekcjach, a śliwka szczególnie dobrze odnajduje się w towarzystwie jesiennych brązów i miękkich, otulających faktur. Ma charakter, daje mnóstwo możliwości i sprawia, że nawet prosty zestaw nabiera wyrazu. Krótko mówiąc: tegoroczne śliwkobranie warto urządzić również w garderobie.
Śliwka wychodzi ze słoika i wchodzi do szafy
Przez lata jesienną garderobą zgodnie zarządzały beże, brązy, szarości i czerń. Śliwka wnosi do tego towarzystwa trochę świeżości. Jest wystarczająco wyrazista, żeby przyciągnąć spojrzenie, a jednocześnie łatwo połączyć ją z ubraniami, które już mamy.
Z czekoladowym brązem tworzy głęboki, jesienny duet. Przy ecru i kremie staje się bardziej świetlista. Z szarością wygląda nowocześnie, a z jeansem po prostu dobrze się dogaduje — bez negocjacji i długiego stania przed lustrem.
Co więcej, odnajduje się zarówno w eleganckich zestawach, jak i w tych przeznaczonych na dzień, w którym największą ambicją jest wygoda. W kolekcji LaBalancia ma na to aż cztery sposoby.
ZURI — mała zmiana, duży apetyt na kolor
Jeżeli ze śliwką w garderobie dopiero się poznajecie, zacznij od czegoś prostego. Klasyczna bluzka z długim rękawem LaBalancia ZURI w kolorze śliwkowym pozwala oswoić nowy odcień bez przebudowy całej szafy.
Załóż ją do ulubionych jeansów, dodaj pasek i botki. Albo zestaw z kremowymi spodniami i brązową torebką, jeśli masz ochotę na jaśniejszą, spokojną stylizację. Pod marynarką będzie ciekawym akcentem, a noszona samodzielnie pozwoli kolorowi zagrać główną rolę.
To dobry wybór na poranki, kiedy zdanie „nie mam się w co ubrać” pada w obecności szafy, której drzwi ledwo się domykają. ZURI, sprawdzony dół i gotowe. Czas zaoszczędzony na przebieraniu można przeznaczyć na kawę wypitą jeszcze ciepłą.
HAZE — śliwka ma dziś ważne spotkanie
Są dni, kiedy lubisz wejść do pomieszczenia z poczuciem, że wszystko się zgadza. Wtedy warto sięgnąć po komplet LaBalancia HAZE w kolorze śliwkowym — marynarkę ze spodniami.
Śliwkowy zestaw to prosty sposób na wyrazistą, spójną stylizację. Dodaj jasny top i botki, a otrzymasz propozycję do pracy czy na spotkanie. Wieczorem możesz sięgnąć po delikatną biżuterię, mniejszą torebkę i eleganckie buty. Kolor zrobi swoje, więc dodatki nie muszą walczyć o uwagę.
HAZE daje też pole do eksperymentów. Marynarkę połącz z jeansem, a spodnie z kremowym swetrem. W ten sposób jeden komplet pomaga ułożyć kilka różnych zestawów.
To bardzo rozsądny argument zakupowy. Można go sobie spokojnie powtórzyć przy przeglądaniu kolekcji.
HOPE — sztruks, śliwka i jesień mają się ku sobie
Gdyby jesień miała własną garderobę, z pewnością znalazłby się w niej sztruks. Jego charakterystyczna faktura świetnie pasuje do chłodniejszych dni, spacerów i planów zaczynających się od słów: „chodźmy gdzieś na coś dobrego”.
Sztruksowy komplet LaBalancia HOPE w kolorze śliwkowym, złożony z bluzy i spodni, łączy ten jesienny klimat z wygodą gotowego zestawu.
Możesz dodać sneakersy i dużą torbę, a na chłodniejszy dzień narzucić beżowy lub brązowy płaszcz. Śliwkowy kolor i faktura sztruksu wystarczą, żeby całość wyglądała ciekawie — bez wielkiego kombinowania.
HOPE pasuje do soboty, która miała upłynąć pod znakiem jednego krótkiego wyjścia, ale po drodze pojawiły się kawa, spacer i spotkanie ze znajomą. Dobrze mieć wtedy na sobie coś, w czym chętnie zostaniesz przez resztę dnia.
SNUG — kiedy prognoza pogody sugeruje pozostanie pod kocem
Jesień potrafi pięknie wyglądać przez okno. Problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba to okno zostawić za sobą i wyjść z domu.
Na takie chwile przyda się rozpinana bluza polarowa LaBalancia SNUG w kolorze śliwkowym. To propozycja do swobodnych zestawów z jeansami, legginsami czy ulubionymi spodniami na co dzień.
Połącz ją z jasną bazą, sportowymi butami i dużym szalem. Śliwka ożywi stylizację, a Ty możesz skupić się na ważniejszych sprawach — na przykład ustaleniu, skąd dokładnie wieje, skoro wieje z każdej strony.
SNUG spodoba się szczególnie tym, które jesienią cenią miękkość i swobodę, ale nadal lubią pobawić się kolorem. Bo wygodny zestaw też może mieć swój charakter.
Ile śliwki to za dużo śliwki?
W cieście odpowiedź zależy od wielkości blaszki. W garderobie — od Twojej ochoty.
Możesz zacząć od ZURI i potraktować śliwkowy jako pojedynczy akcent. Możesz wybrać HAZE lub HOPE i postawić na cały zestaw. Możesz też narzucić SNUG do dobrze znanych ubrań i sprawdzić, jak jeden kolor zmienia ich odbiór.
Najważniejsze, żebyś czuła się w nim swobodnie. Przymierz go z kremem, brązem, szarością albo jeansem i znajdź swoje ulubione połączenie.
Tej jesieni śliwka ma swoje pięć minut — i wszystko wskazuje na to, że zamierza je wykorzystać. Warto zrobić jej trochę miejsca w szafie. W spiżarni zresztą też. Jedno drugiemu zupełnie nie przeszkadza.